Aplikacje o bardzo różnorodnych funkcjach są instalowane na komputerze. Każdy z nas używa wielu programów – część z nich jest dostarczana wraz z systemem operacyjnym, inne pobieramy z internetu lub wgrywamy na dysk twardy z płyt CD lub DVD. Chmura obliczeniowa stwarza zupełnie nowe możliwości, ponieważ raptem okazuje się, że wcale nie musimy mieć danej aplikacji u siebie, aby swobodnie jej używać. Jednym z walorów chmur jest to, że mogą się w niej znaleźć nie tylko pojedyncze pliki lub pakiety danych, ale także w pełni użyteczne oprogramowanie. Oczywiście musi ono zostać specjalnie skompilowane, przesłane na serwer i udostępnione. Nie może jednak wisieć w próżni. Programom oferowanym w trybie cloud computing muszą towarzyszyć specjalne wirtualne środowiska.

Część z nich wymaga zainstalowania na komputerze użytkownika – mowa na przykład o wirtualnej maszynie Java. To w tej chwili jedno z najpopularniejszych rozwiązań tego rodzaju. Owo środowisko jest technologią, w której dana aplikacja może funkcjonować. Potencjał jest ogromny, bo w takim trybie można pracować na plikach różnego rodzaju, edytować je, zapisywać i wysyłać do innych odbiorców. Opcja programów w chmurze jest bardzo praktyczna wówczas, gdy z przyczyn technicznych nie opłaca się instalować całych programów na pecetach użytkowników końcowych. Najważniejsze, aby mieli oni dostęp do internetu. Resztę można rozwiązać wirtualizacją.

Minimalizuje ona koszty i jest bardzo mile widziana przez klientów, którym jest po prostu łatwiej.