Kończąc nasze rozważania dotyczące chmur obliczeniowych musimy wspomnieć o jeszcze jednym jej modelu – łatwo dostępnym i dość specyficznym. Mowa o serwisach oferujących hosting plików online. Zazwyczaj portale tego rodzaju są wykorzystywane do tego, aby udostępniać w nich materiały audiowizualne oraz gry – często niezgodnie z obowiązującym prawem.

Oczywiście wszystko zależy od konkretnych osób. Takie wirtualne dyski są też pomocnym narzędziem dla studentów, chcących dzielić się z koleżankami i kolegami notatkami z wykładów oraz skryptami. To też sposób na obejście limitów w załącznikach poczty mailowej.

Jeśli jakiś plik jest zbyt duży, można wysłać go na serwer, a link do pobrania przekazać znajomemu. Nie ma jednomyślności co do tego, czy serwisy hostingowe można zaliczyć do chmur obliczeniowych. Zwykle oferują one wyłącznie przechowanie danego zasobu – nie pozwalają go edytować online, nie oferują żadnego środowiska programistycznego tudzież maszyny wirtualnej.

Możliwości mogą się rozszerzyć wraz z założeniem i aktywacją konta w takim serwisie. Większość z nich pozwala umieszczać pliki bezpłatnie i bez rejestracji, ale na użytkowników są wówczas nakładane limity. Ciekawym przykładem chmur obliczeniowych ułatwiających wymianę dobrami kultury jest serwis SoundCloud, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „dźwiękową chmurę”.

Można w nim publikować pliki muzyczne, które następnie da się odtwarzać online wszędzie tam, gdzie mamy dostęp do internetu. To ciekawy sposób na zaistnienie dla niezależnych twórców oraz rozwój muzycznych pasji.